27 października 2013

Zdrowe odżywianie - pestki dyni (dynia)

Ok. miesiąc temu w spożywczaku powiedziałam koleżance: "ej, to są pestki dyni? a czy one nie są czasem dobre na włosy?". Od razu wzięłam paczkę i od tego czasu kupuję ją co 3-4 dni. Kosztowała mnie 2,99zł/100g. Pestki dyni znajdziemy chyba w każdym sklepie spożywczym za podobną cenę. Cała paczka ma UWAGA! 572kcal, ale wątpię żeby ktoś zjadł od razu całą paczkę, chociaż...
Zawsze możemy zastąpić to miąższem, który ma tylko 27kcal/100g.


Oprócz tego, że same pestki dyni mają wiele witamin, mikro- i makroelementów (m.in. wit.: B1, B2, B3, fosfor, żelazo i magnez) oraz są wspaniałe na skórę, włosy (pomagają zwalczać wypadanie) (Anwen pisała o tym TUTAJ) i paznokcie, to jeszcze są smaczne i bardzo zdrowe.

Zaczął się sezon na dynie, więc możemy to wykorzystać:

  1. Kupujemy dynię
  2. Wydrążamy miąższ i pestki
  3. Wycinamy kształt, wkładamy do środka świecę/jakieś światło i dekorujemy ogród - mamy lampion
  4. Pestki zostawiamy do suszenia
  5. Z miąższu możemy zrobić np. placki dyniowe (przepis niżej)
Takim sposobem zużyliśmy całą dynię.

Ostatnio wypróbowałam odrobinę zmodyfikowany (przez koleżankę) przepis na placki z dyni z tej strony, ponieważ nie lubię samej dyni (suszone pestki to co innego:)), a przede wszystkim to sposób na wprowadzenie małymi kroczkami zdrowej kuchni:

Składniki:
  • 700g miąższu z dyni
  • 1 jajko
  • 150-200g mąki
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 płaska łyżeczka kurkumy
  • szczypta imbiru, kminku i chilli
  • wybrany olej do smażenia
Miąższ i cebulę rozdrabniamy blenderem lub ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Czosnek przeciskamy przez praskę. Dodajemy przyprawy, jajko i mąkę. Mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Teraz możemy dodać więcej mąki, jeżeli uważamy, że konsystencja miąższu dyni jest za rzadka. Na rozgrzany olej wylewamy (w zależności od preferencji) małą lub dużą łyżkę ciasta, smażąc cienkie placki. Kiedy spód będzie złoty, przewracamy na drugą stronę. Smażymy odrobinę dłużej niż placki ziemniaczane. Podajemy z kwaśną śmietaną czy jak kto lubi.
Smacznego ;)



Buziaki,
Onyxia

26 października 2013

Metoda mycia włosów samą wodą - Water Only Method (WO)

Każdy myje włosy w różnych, odpowiednich dla niego odstępach czasowych. Wszyscy znamy też metody mycia: szamponem, delikatnym szamponem, odżywką, dobrze znana nam jest także metoda OMO, czy metoda kubeczkowa oraz nie dziwimy się nawet, kiedy usłyszymy: "...myłam głowę płynem do higieny intymnej, a co?". Ale na pewno nie słyszeliście o metodzie, która do tej pory nie była w Polsce znana. Jest nią metoda water only. Na tę metodę natrafiłam ostatnio tutaj (blog w języku angielskim).


Co to jest?


To metoda WO lub OW, czyli water only/only water, co oznacza "tylko woda".

Na czym to polega?


Jak sama nazwa wskazuje, metoda ta dotyczy mycia włosów samą wodą. Bez używania jakichkolwiek szamponów, płynów do higieny intymnej, czy nawet odżywki - tylko wody.

Technika


  1. Czekamy kilka dni, aż włosy staną się brudne i tłuste.
  2. Masuj skórę głowy, aby zostało wyprodukowane jak najwięcej sebum. Możesz także zdrapać martwy naskórek i inne zanieczyszczenia, ale delikatnie.
  3. Ostrożnie czeszemy włosy, najlepiej rękami, chociaż można też drewnianym grzebieniem.
  4. Rozprowadzamy olej szczotką (najlepiej z włosia dzika) od skóry głowy aż po same końce.
  5. Odkręcamy ciepłą/gorącą wodę. Następnie masujemy głowę. Później dzielimy włosy na części i rozplątujemy każdą sekcję włosów rękami. Jeszcze chwilę masujemy i kiedy czujemy, że już starczy, spłukujemy dokładnie jeszcze raz z każdej strony. Zakręcamy wodę.

Za i przeciw

Za:
  1. W 100% naturalne.
  2. Dobre dla naszego portfela - nic nie wydamy, bo i tak spłukiwalibyśmy szampon wodą.
  3. Jeśli włosy wyglądają na tłuste, zawsze można założyć czapkę, apaszkę, kapelusz, czy po prostu zrobić warkocz.
  4. Kiedy zabraknie Ci/zapomnisz kupić szampon w dzień mycia, to nie wiesz co zrobić, ale tu nic się nie stanie, bo i tak go nie używasz.
  5. Znika ryzyko łupieżu oraz prawdopodobieństwo reakcji alergicznej na jakiś składnik.
  6. Końcówki włosów nie stają się przesuszone przez używanie silnych detergentów myjących.
Przeciw:
  1. Włosy muszą przestawić się na mycie techniką OW, więc mogą wyglądać na niedomyte na okres do 6 tygodni, ponieważ skóra głowy musi ustabilizować produkcję sebum.
  2. Nawet kiedy minie ten najgorszy okres, to włosy nie będą idealnie czyste i skrzypiące jak po użyciu szamponu.

Podsumowując


Metoda na pewno nie jest dla każdego, ale mogą ją wypróbować osoby, które używają kosmetyków naturalnych lub ci, którzy nie chcą po prostu wydawać pięniędzy na szampon.

Sama nie wypróbuję tej metody, ponieważ odstrasza mnie technika.

Buziaki,
Onyxia

25 października 2013

Wstęp

Witam wszystkich bardzo serdecznie na moim blogu.
Jestem Onyxia i od jakiegoś czasu stałam się włosomaniaczką. Na blogu chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat włosów, chociaż będą się tu czasami pojawiały posty niezwiązane z tym tematem. Dlaczego (znowu) założyłam bloga? Otóż kilkakrotnie próbowałam swoich sił z blogowaniem, ale zawsze kończyło się to po kilku dniach, ew. tygodniach. Mam nadzieję, że tym razem wytrwam w pisaniu kolejnych postów oraz, że nie zabraknie mi na nie pomysłów. Nie przedłużając, moje włosy na dzień dzisiejszy, czyli 25 października:
 
pod koniec sierpnia robiłam encanto, z natury się kręcą
Buziaki,
Onyxia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...