27 stycznia 2014

Włosowe podsumowanie stycznia

Zapraszam na pierwsze miesięczne podsumowanie włosowe w tym roku. ;]

               
                  27 grudnia
27 stycznia


Miałam się wybrać do fryzjera na wyrównanie końcówek, ale po encanto są w świetnym stanie, a że chcę je zapuścić, postanowiłam poczekać z wizytą.


Wewnętrznie prawie codziennie wypijałam kubek skrzypokrzywy oraz drożdży. Skórę głowy olejowałam raz w tygodniu w ten sposób, natomiast z długością bywało różnie. W jednym tygodniu udało mi się olejować 3 razy! Raz skorzystałam z płukanki szałwiowej, 2 razy laminowałam siemieniem lnianym i 2 albo 3 razy żelatyną (efekty na dzisiejszym zdjęciu).

Kosmetyki używane w styczniu:

Odżywki:

- Balea - odżywka nadająca połysk z figą i perłą (do mycia odżywką)
- The Body Shop - bananowa
- Seboradin - balsam regenerujący z żeń-szeniem (do skóry głowy)

Maski:

- Scandic Line - Protein Silk
- NaturVital - aloesowa

Oleje:

- Khadi - stymulujący wzrost włosów (do skóry głowy)
- Olej arganowy
- Olej lniany

Zabezpieczacze końcówek:

- Alverde - migdał i argan
- Alterra - krem do rąk z aloesem i granatem
- Joanna Naturia - z makiem i bawełną

Wcierki (nie ma na zdjęciu):

- Joanna Rzepa - kuracja wzmacniająca
- Green Pharmacy - eliksir ziołowy do włosów wzmacniający

Półprodukty:

- Gliceryna
- Hydrolizat keratyny
- Ekstrakt wzmacniający włosy

W przyszłym miesiącu mam zamiar wybrać jedną płukankę, używać jej raz w tygodniu i sprawdzić jakie będą rezultaty.

Buziaki,

23 komentarze:

  1. Noo sporo preparatow uzylas ;) ale warto! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Same perełki - uwielbiam maskę naturvital z aloesem i balsam seboradinu.
    A jak się spisuje Green Pharmacy - eliksir ziołowy do włosów wzmacniający? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam go od prawie 4 tygodni co 2 dni i mogę powiedzieć, że nie widzę żadnych minusów, ale nie jest to też najlepsza wcierka jaką do tej pory używałam. Włosy są delikatnie odbite od nasady oraz jeśli po wtarciu przed snem je zwiążę, to po obudzeniu są świeże (co prawda u mnie ani nie skracają, ani nie przedłużają świeżości włosów) i pięknie pachną. ;]

      Usuń
  3. Wow, dużo tego używałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. sporo tego wcierasz we włosy ;) ja też tak mam.. ale moje wlosy chyba nigdy nie ruszą do przodu z długością :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ruszą, wystarczą chęci i bycie systematycznym. ;]

      Usuń
  5. Dużo tego w Twojej miesięcznej pielęgnacji ;) Ale włoski prezentują się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie drożdże nie przeszłyby przez gardło, nie cierpię nawet ich zapachu. Gratuluję samozaparcie. piękne włosy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. :> Ja na początku nie mogłam się przemóc z drożdżami, ale dobrze że to zrobiłam, ponieważ widzę że włosy zaczęły rosnąć oraz pojawiły się baby hair. ;]

      Usuń
  7. A ja się nie mogę przekonać do płukanek. To chyba jedyna forma pielęgnacji, której nie lubię i nie będę praktykować ;) Nawet zmuszam się jakoś do stosowania wcierek:)
    Jak się sprawdza/jak używasz ekstraktu wzmacniającego włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płukanki bardzo lubię, ponieważ dodają pięknego blasku moim włosom. Ekstrakt wzmacniający włosy dodaję do kosmetyków używanych na skórę głowy oraz czasami także do odżywki lub maski. Stosuję trochę za krótko, aby móc cokolwiek powiedzieć, ale do tej pory nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków na włosach. ;]

      Usuń
  8. Ślinię się do monitora na widok tych wszystkich dobroci, ale jakie zdrowie włoski masz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja w takim razie powinnam wpaść w kompleksy, ponieważ traktuję moje włosy bardzo po macoszemu :(
    Chyba czas to zmienić!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. A zdajesz sb sprawę, że po encanto po jakimś czasie końcówki zaczną Ci się kruszyć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak nie działa ;]
      Poza tym specjalnie poszłam do fryzjera przed zabiegiem, aby pozbyć się tych zniszczonych końcówek, które rzeczywiście mogłyby zacząć się kruszyć, jeśli zostawiłabym je rozdwojone. Owszem, teraz wyglądają lepiej, ponieważ keratyna oblepiła je i kiedy za miesiąc lub 2 wrócą do dawnego stanu nie będą już tak dobrze się prezentować. Jednakże nie pierwszy raz robiłam encanto i wiem w jaki sposób postępować aby nie zrobić krzywdy moim włosom. :)

      Usuń
  11. Wow, dużo żelatyny! Moje włosy nie lubią jej częściej niż raz w miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie błyszczą, ale nie ma co się dziwić jak maja z tobą taką różnorodność:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy otrzymany komentarz to dla mnie wielka przyjemność. ;]
Jeśli dodatkowo zostaniesz tu na dłużej, wtedy będę całkowicie uszczęśliwiona.
Reklama jest niepotrzebna, ponieważ odwiedzam wszystkich obserwatorów i komentujących. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...