13 lipca 2014

Ciasto na włosy? - czyli czego to włosomaniaczki nie wymyślą

Po dłuższej przerwie, zostałam natchniona, więc piszę znowu. ;] Tym razem o cieście na włosach. O co chodzi? Tego jak przygotować taką mieszankę dowiecie się w dalszej części posta. Zapraszam więc do czytania.

Na początku postanowiłam nałożyć na włosy żółtko oraz olej, jako że nie robiłam tego od dłuższego czasu. Dodatkowo proteiny ostatnio polubiły się z moimi włosami, a że w ubiegłym tygodniu laminowałam je żelatyną, chciałam tym razem zrobić coś innego.



Przez przypadek wbiłam całe jajko. Nie chciało mi się rozdzielać białka od żółtka, dlatego je zostawiłam. Dodałam olej, wymieszałam, ale konsystencja mnie nie usatysfakcjonowała - mieszanka była za rzadka i czułam, że kiedy nałożę ją na włosy, z pewnością spłynie. Rozejrzałam się po kuchni i ujrzałam mąkę ziemniaczaną. Pomyślałam, że jeżeli ją dodam, papka stanie się gęstsza. Wsypałam więc 1 czubatą łyżkę i wszystko dokładnie wymieszałam. Wyszło z tego rzadkie ciasto lub gęsta maska do włosów. ;]

Był wieczór, dlatego też zdecydowałam, że zostawię "ciasto" na całą noc na włosach. Założyłam czepek foliowy i owinęłam głowę ręcznikiem.

Następnego dnia jak zwykle umyłam włosy odżywką, nałożyłam na trochę standardową maskę do włosów i spłukałam octem jabłkowym - te czynności miały bardzo niewielki wpływ na efekt końcowy, ponieważ tych kosmetyków używałam już wcześniej w takim zestawie.

Po wyschnięciu i rozczesaniu prezentowały się tak:
Po lewej włosy w naturalnym świetle, po prawej w sztucznym - po nałożeniu kropli olejku.

Włosy po takiej mieszance zostały dociążone, wygładzone, nawilżone, błyszczące i co mnie ucieszyło najbardziej - baby hair'y przestały odstawać. Na pewno nie raz skorzystam jeszcze z tego sposobu.

Buziaki,

13 komentarzy:

  1. Włosy wyglądają bardzo dobrze, muszę się przeprosić z maską z jajka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaa! Ja muszę się w końcu zmobilizować, aby dodać mąkę zmiemniaczaną do jakieś maski.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie dodawałam mąki ziemniaczanej do masek, ale w koncu to muszę zrobić. Tyyyyyle dobrego wniosi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkie te składniki mogą mieć dobry wpływ na włosy, pomysłowa jesteś

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię dodawać mąkę ziemniaczaną do masek na włosy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba coś dla mnie. Będę musiała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie dodawałam jeszcze mąki ziemniaczanej na włosy ale Ty uzyskałaś całkiem przyjemne efekty, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O skrobi - wiem, o oleju i jajkach - też, ale żeby wszystko na raz... Włosomaniaczki są szalone! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję odwagi, nie lubię walczyć z wymywaniem czegoś z włosów... Ale Twoje po tym specyfiku są takie ładne, że chyba uskutecznię to...

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, ciekawy pomysł :)
    Próbowałam tylko detoksu i maski z siemienia lnianego. Czas na nowe wyzwanie :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy otrzymany komentarz to dla mnie wielka przyjemność. ;]
Jeśli dodatkowo zostaniesz tu na dłużej, wtedy będę całkowicie uszczęśliwiona.
Reklama jest niepotrzebna, ponieważ odwiedzam wszystkich obserwatorów i komentujących. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...