6 września 2014

Keratynowe prostowanie - co i jak?

Ostatniego dnia sierpnia minął dokładnie rok odkąd pierwszy raz wyprostowałam włosy za pomocą keratyny (nie kreatyny - ona jest dla sportowców ;]). Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami wiedzą ogólną, czyli jak to wszystko wygląda, który zestaw użyć, czym się różnią i inne najczęściej zadawane pytania. Zapraszam do czytania. ;]

źródło

Jaki jest cel?


Zabieg przeprowadzamy w celu osiągnięcia zdrowych, błyszczących, prostych i zadbanych włosów w krótkim czasie. Powinny wypróbować także osoby, które nie akceptują swoich (kręconych, falowanych, zniszczonych) włosów. Po wykonaniu zabiegu i wyjściu na zewnątrz, gdzie jest wilgotno, nic nie będzie nam odstawało, puszyło się ani kręciło.

Gdzie przeprowadzić zabieg?


Keratynowe prostowanie możemy wykonać same w domu, kupując zestaw np. przez internet lub idąc do salonu fryzjerskiego.

Ile trwa?


W salonie fryzjerskim będą to ok. 2 godziny (zależy oczywiście w jakim), a w domu, samemu 4-6 godzin (ostatnio zajęło mi to właśnie 4 godziny), dlatego radzę poprosić kogoś o pomoc.

Jak przeprowadzić zabieg?


Nie będę tutaj pisała całej instrukcji, ponieważ przy każdym zestawie jest inna. W skrócie (mój zestaw): myjemy włosy, nakładamy preparat, suszymy, prostujemy 6-7 razy każde pasmo i powtarzamy każdą czynność jeszcze raz.

Cena


W salonie jest to koszt ok. 300 zł (zależy od długości włosów; ceny są coraz niższe), a jeżeli zdecydujemy się przeprowadzić taki zabieg same, wtedy za 50 ml zestaw zapłacimy ok. 65 zł (przynajmniej ja za tyle kupowałam; takie opakowanie starcza na moją długość włosów -  KLIK MOJE WŁOSY W SIERPNIU 2014 KLIK  ). (potrzebujemy także prostownicy nagrzewającej się do min. 220 stopni oraz suszarkę).

Jak długo utrzymują się efekty?


Od 3 miesięcy wzwyż. Wszystko zależy od użytego preparatu, osoby wykonującej zabieg, użytego sprzętu, kosmetyków używanych po prostowaniu (chociaż to w najmniejszym stopniu) i oczywiście od struktury włosa - im włosy grubsze, gęstsze i bardziej kręcone, tym krócej utrzymuje się efekt. W moim przypadku, po pierwszym prostowaniu włosy zaczęły się falować po ok. 2 miesiącach. Obecnie po 6 miesiącach końce dopiero zaczęły się podwijać.

Jak często można/należy przeprowadzać zabieg?


Według mnie, jeżeli zależy nam na idealnie prostych i gładkich włosach, to na początku co 3 miesiące, a później 1-2 razy w roku. Jak już wcześniej wspomniałam, wszystko zależy od struktury naszych włosów oraz oczywiście od naszych upodobań. ;]

Który zestaw wybrać?


Najlepiej taki z nie najgorszym składem. Co to znaczy? Chodzi tutaj o to, aby preparat nie zawierał formaldehydu, ponieważ kiedy znajduje się w składzie powoduje swędzenie, pieczenie i łzawienie oczu oraz katar (pamiętajmy, że formaldehyd znajduje się w odżywce do paznokci Eveline 8w1). Osobiście używałam Encanto i pomimo formaldehydu w składzie jakoś przeżyłam cały zabieg (by być piękną trzeba cierpieć...). Jeżeli używamy zestawu z formaldehydem raz na kilka miesięcy, to nic nam się nie stanie. Dodawany jest w celu wzmocnienia i przedłużenia efektu prostych włosów, dlatego jeśli zależy nam jedynie na odżywieniu i wygładzeniu, szukajmy zestawu bez tego składnika, a jeżeli jesteśmy nastawione na efekt długotrwały, musimy wytrzymać te kilka godzin.

Macie jakieś pytania? Piszcie. ;]

*Rozumiem, że nie wszyscy lubią proste włosy, dlatego post kierowany jest do zainteresowanych. Nie namawiam nikogo. ;] Po prostu sama robiłam i chcę się z Wami podzielić moją wiedzą i opinią.

**W drugiej części, która pojawi się w następną sobotę, opiszę moje spostrzeżenia oraz efekty (będzie mnóstwo zdjęć przed i po zabiegu).

Buziaki,

8 komentarzy:

  1. czekam w takim razie na następny wpis bo jestem ciekawa jak to wyglądało u Ciebie ;) choć przyznam szczerze,że w tej chwili bardziej podobają mi się te kręcone włosy,więc w najbliższym czasie bym się na takie coś nie zdecydowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już o tym cudzie :-) Ja niestety nie mogę mieć zbyt wyprostowanych włosów, bo wydaja się wtedy bardzo cieniutkie, nieefektowne :-( A o tym formaldehydzie to swego czasu czytałam wstrząsające artykuły. Może stosowany doraźnie nie zaszkodzi (8 w 1 stosowane z umiarem też mi nie szkodzi), ale podobno fryzjerki mają przechlapane...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko wolę połączenie płukanki z siemienia lnianego i grzebienia. U mnie efekt prostych włosów niesamowity:) Czekam na drugą część

    OdpowiedzUsuń
  4. ja właśnie się zastanawiam nad zainwestowaniem w taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś chciałam wykonać ten zabieg ale w końcu przekonałam się do moich fal. Nie są idealne ale uczę się z nimi żyć i doceniać.

    OdpowiedzUsuń
  6. moja siostra już dwa razy miała robiony ten zabieg, włosy ma idealnie gładkie i proste a z natury dość mocno falowane jak moje

    OdpowiedzUsuń
  7. Również czekam na część drugą! ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy otrzymany komentarz to dla mnie wielka przyjemność. ;]
Jeśli dodatkowo zostaniesz tu na dłużej, wtedy będę całkowicie uszczęśliwiona.
Reklama jest niepotrzebna, ponieważ odwiedzam wszystkich obserwatorów i komentujących. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...