15 grudnia 2014

Laminowanie żelatyną bez przeproteinowania

Każda włosomaniaczka prędzej czy później to zrobi. Pomimo ryzyka, jakie za sobą niesie, rezultaty są tego warte. Mowa oczywiście o laminowaniu włosów żelatyną. Dzień po wyglądają tak:

za obcięcie części włosów i głowy odpowiedzialny fotograf, a za odgniecenia ja ;]
Laminowanie żelatyną przeprowadzamy w następujący sposób:

1 łyżkę stołową żelatyny zalewamy 4-5 łyżkami stołowymi gorącej wody i energicznie mieszamy w taki sposób, aby nie powstały grudki. (Wiem, że w wielu przepisach pisze o 3 łyżkach wody, ale za każdym razem, kiedy stosowałam taką ilość, żelatyna zdążyła zesztywnieć i nie nadawała się już do nałożenia.) Dodajemy łyżkę stołową odżywki/maski emolientowej (takiej, która ma w składzie oleje = mocno nawilżająca, bez protein). Jeżeli konsystencja nam nie odpowiada możemy zaczekać aż mieszanka ostygnie i zgęstnieje lub dodać kolejną porcję tej samej albo innej odżywki/maski. Po wymieszaniu, nakładamy całość na czyste włosy na ok. godzinę. (Piszę około, ponieważ czasami nakładałam na 45 minut a innym razem na 1,5 h, a efekty były prawie takie same, dlatego tutaj musicie dostosować to do własnych potrzeb.) Dokładnie spłukujemy i przejeżdżamy palcami po włosach i skórze aby upewnić się, że nie zostały żadne kawałki żelatyny.

Po raz pierwszy laminowałam włosy żelatyną pod koniec marca 2013 roku (początki mojego włosomaniactwa), a w rezultacie uzyskałam to:


Pamiętam tylko, że wtedy włosy były maksymalnie wyprostowane i wygładzone (jak na moje). Jednak coś z nimi było nie tak... Zostały przeproteinowane. Wtedy kręciły się z natury, były suche i zniszczone. Nałożyłam olej kilka razy, więc nie zdążyły zostać odżywione. Nie wiedziałam jeszcze, że proteiny + falowane i przesuszone włosy = katastrofa.

Po jakimś czasie powróciłam do wykonywania tego zabiegu i obecnie jest to mój pewniak jeśli chodzi o wygładzone i błyszczące włosy. Laminowanie żelatyną wykonuję zawsze, kiedy chcę, aby moje włosy wyglądały idealnie i jeśli chodzi o mnie, to obecnie jest to mój ulubiony zabieg.

Jak więc laminować włosy żelatyną aby ich nie przeproteinować?
  • Podstawą są zdrowe włosy - Jeżeli olejujecie je i odżywiacie wystarczająco długo, stają się mocne i niezniszczone.
  • Następna sprawa to reakcja na proteiny - Włosy kręcone i falowane zazwyczaj nie przepadają za nimi, a laminowanie żelatyną to ich istna bomba! Dlatego prostowłose powinny być zadowolone, a reszta musi wcześniej spełnić poprzedni warunek.
  • Ostatnia kwestia to równowaga emolientowo-humektantowo-proteinowa - Tutaj bardzo ważna jest maska/odżywka dodana do żelatyny. Ważne, aby zawierała mnóstwo emolientów (jak Garnier awokado i masło karite). Dodatkowo warto naolejować włosy, umyć je i dopiero wtedy nałożyć żelatynową mieszankę.

Pamiętajcie: Włosy się zmieniają. Dlatego kosmetyki, które nam służyły, nagle nie działają na nasze włosy tak dobrze, jak powinny. To samo dotyczy maski z proteinami, która rok wcześniej powodowała puszenie, a dzisiaj sprawdza się świetnie. Pielęgnację należy urozmaicać i zmieniać i kto wie, może właśnie Tobie podpasuje żelatyna? ;]
______________________________________________________________________
Od 11 grudnia dostępna jest nowa gazetka Hebe: (KLIK KLIK KLIK)

Viewer_small_01
Buziaki,

27 komentarzy:

  1. Ja próbowałam laminowania, ale niestety cos poszło nie tak.. w sumie nadal nie wiem co... ?? Włosy były mega skołtunione, matowe i okropnie nie miłe w dotyku ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwa razy w życiu laminowałam włosy, raz je przeproteinowałam innym razem nie było żadnego efektu. Chyba nic mnie do tego nie przekona :D

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wypróbować ten zabieg ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już dawno nie laminowałam włosów i nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. raz laminowałam, i moje niskopory to polubiły, muszę powtórzyć w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja laminowałam na początku mojej drogi włosomaniactwa, efekt: pusz, przesusz, co mnie znacznie zniechęciło :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. moje włosięta nie lubią się z żelatyną ;) u Ciebie efekt jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nakładasz mieszankę żelatyny z odżywką na suche czy zwilżone włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładam na mokre włosy po myciu. ;]

      Usuń
    2. Dzieki :)

      Usuń
  9. Laminowałam dawno temu o było średnio ciekawie,a teraz trochę się boję hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie laminowałam nigdy włosów, ale moje włosy uwilbiają proteiny mleczne, więć robię maskę z jogurtu lub śmietany:)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne włosy, w pielęgnacji swoich robię postępy, wczoraj zrobiłam peeling skalpu szamponem pat&rub i sodą. kolejnym krokiem będzie laminowanie

    OdpowiedzUsuń
  12. super, cały czas planuję potestować ten sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedys probowalam laminowania ale efekty byly średnie. Musze jeszcze raz je wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie próbowałam laminować swoich włosów. Może kiedyś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. To i chyba ja w weekendy ponownie wypróbuję laminowanie, tyle że tak jak piszesz- najpierw olejowanie i mocno emolientowe maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Próbowałam laminowania i jakoś nie chce mi się dalej za to brać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja do żelatynowej papki dokładałam odrobinę gliceryny. Pomaga, ale zimą trzeba uważać bo oddaje wilgoć z włosa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie laminwałam włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jako, że ściągnęłam od Ciebie pomysł olejowania i laminowania umieściłam na swoim blogu link do Twojego wpisu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja laminowalam wlosy swa razy ~ bylam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tylko raz laminowałam włosy, ale mnie żelatyna strasznie śmierdzi, więc odpuściłam ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Super zabieg:) ja robilam juz dawno i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Laminowałam włosy w wakacje. Muszę do tego wrócić, bo byłam zadowolona z efektów: włosy były błyszczące i proste:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy otrzymany komentarz to dla mnie wielka przyjemność. ;]
Jeśli dodatkowo zostaniesz tu na dłużej, wtedy będę całkowicie uszczęśliwiona.
Reklama jest niepotrzebna, ponieważ odwiedzam wszystkich obserwatorów i komentujących. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...