29 grudnia 2014

Srebrne włosy czy śnieżne włosy? + spełnione marzenie

Nie farbuję włosów, ale zmiana koloru jest czasami kusząca. Nie myślę tutaj o czymś długotrwałym, tylko przy okazji większego wyjścia np. na Sylwestra. Ostatnio widziałam gdzieś lakier do włosów z drobinkami, a kiedy Venita wprowadziła swoje spray'e koloryzujące, stwierdziłam, że muszę je wypróbować.

po użyciu i wyschnięciu


Zgodnie z zaleceniem na opakowaniu, po nałożeniu na śnieżną biel, włosy wyglądały jak oszronione. Dopiero w bardzo mocnym świetle zaczęły się mienić srebrnymi drobinkami. Produkt trzeba wstrząsać przez 2 minuty, co jest niesamowicie irytujące. Obietnice producenta nie zostały spełnione, a rezultat nawet po nałożeniu sporej ilości produktu nie wygląda tak jak na opakowaniu. Efekt jest porównywalny do lakieru do włosów ze srebrnymi drobinkami, jednak w przypadku spray'u możemy dostosowywać nasycenie do własnych preferencji (jedyna zaleta). Dodatkowo jest niewydajny, ponieważ całe opakowanie nie wystarcza na pokrycie całych włosów (sprawdziłam w przypadku niebieskiego koloru). Po godzinie włosy wyglądają na siwe, mieniące się brokatem. Uważam jednak, że przy tylu wadach, kupno tego produktu jest opcjonalne i osobiście nie zdecyduję się na jego ponowne użycie, tym bardziej, że delikatniejszy efekt lakieru do włosów bardziej mi odpowiada.

A co do niebieskich włosów, to:


Tak wyglądały przez ok. pół godziny. Po niecałej godzinie kolor wypłukał się do tego stopnia, że powstały pasemka. Zdążyłam jednak uwiecznić upragniony efekt na zdjęciach i spełniłam swoje marzenie jeszcze w 2014 roku. Zostały jeszcze 3 dni na spełnianie postanowień, marzeń i pragnień w tym roku. Zamknijmy go czymś pozytywnym! Uda się!

EDIT: Spray dostaniemy za niecałe 10 zł w Naturze.
EDIT2: Jestem włosomaniaczką, dlatego nie zdecydowałabym się na rozjaśnianie i trwałą zmianę koloru, która znacznie zniszczyłaby mi włosy, dlatego użyłam tego spray'u raz, ponieważ nie wnika i nie ingeruje w środek włosa tak jak farba, a przy jednorazowym użyciu nie zaszkodzi. ;]
__________________________________________________________

A na zimowe wieczory przed komputerem warto zajrzeć do ostatniej w tym roku gazetki z Rossmanna KLIK:

Viewer_small_page_01
Buziaki,

32 komentarze:

  1. Wow, pięknie wyglądasz :) Pasuje Ci ten kolor.
    A ja dziś recenzowałam podobny produkt: kredy koloryzujące Marion :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czasami kusi mnie koloryzacja, ale co to nie :) Za bardzo zniszczyłoby mi to włoski. Takie spraye mogą być dobrym rozwiązaniem, ale niestety i one mają dużo wad :(
    A co do niebieskich włosków: to pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      W tej chwili włosy są po spłukaniu koloru, myciu i porządnym odżywianiu. Obawiałam się, że mogą nie wyglądać najlepiej, ale wyglądają tak jak zawsze. ;]

      Usuń
  3. Fajny efekt, ja nie mam tyle odwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki. ;]
      Po pierwszym spojrzeniu na zdjęcie sama się nie rozpoznałam. :D

      Usuń
  5. Kolorek fajny, ale jakoś nie mam ochoty i czasu bawić się w takie spreyowanie włosów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja raczej nie chciałabym mieć niebieskich włosów, ale wyglądają bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę rodzina Adamsów. Ale ciekawie.
    Ciemne srebro można uzyskać gołębim popielem Joanny. Ale to opcja dla odważnych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja bratanica gdy zrobiła sobie niebieską pianką Venita przez następne 2 miesiące chodziła z uroczymi zielonymi pasemkami :D ale ty wyglądasz bardzo fajnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie odważyłabym się na taki kolorek ;) Tobie nawet pasuje i podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy ten kolor, ale właściwie dość krótko się utzrymuje. A ile wytrzymały Ci pasemka, zanim włosy wróciły do naturalnego koloru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o niebieski to już na drugi dzień połowa produktu była na bluzce, którą położyłam na poduszce. Natomiast srebrne drobinki utrzymywały się aż do mycia włosów, a srebrny kolor odparował także po ok. godzinie. Ogółem po pierwszym myciu nie było śladu po żadnym kolorze poza moim naturalnym. ;]

      Usuń
    2. To w sumie dobrze, że po myciu wszystko znika ;)

      Usuń
  11. Oj nie dla mnie, co do gazetki z Ross- kupiłam swój ukochany olejek Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super ci w niebieskich!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz jakiegos fanpejdza np na fb, twiterze czy instagramie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fb jest na prawym bocznym pasku bloga, a zaraz pod spodem Instagram (dopiero zaczynam tam się odnajdować) @onyxhia. ;]

      Usuń
  14. Ciekawy efekt :) Fajny sposób na chwilowy kolorek na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy kolor, choć szkoda, że daje tak krótkotrwały efekt :< też nigdy nie zdecydowałabym się na rozjaśnianie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha ale fajne:D w sam raz na imprezę sylwestrową lub zszokowanie męża nowym kolorem włosów, hihi

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny kolor, szkoda że tak słabo się trzyma na włosach, może kreda do włosów lepiej się trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawie wyszło :)
    Muszę zajrzeć do gazetki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś zakupiłam sobie niebieską piankę do włosów. Jednak nie złapała koloru na moich ciemno brązowych włosach, niestety ;<

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny efekt, ja robiłam czerwonym na Halloween :D. A w wakacje zrobiłam pianką z tej firmy na różowo, trzymała się około 2 tygodnie i wcale mi nie zniszczyła włosów, a mam na ich punkcie niemałą obsesję, haha ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Każdy otrzymany komentarz to dla mnie wielka przyjemność. ;]
Jeśli dodatkowo zostaniesz tu na dłużej, wtedy będę całkowicie uszczęśliwiona.
Reklama jest niepotrzebna, ponieważ odwiedzam wszystkich obserwatorów i komentujących. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...