24 stycznia 2015

Gigantyczne zakupy w niemieckiej drogerii DM

Ponad rok temu, zanim jeszcze założyłam bloga, dowiedziałam się, że wycieczka do Niemiec, na którą się wybierałam, będzie obejmowała także zakupy w DM'ie. Zaczęłam wyszukiwać informacji nt. dostępnych tam kosmetyków. Po tygodniu lista została ustalona:


Po wyjściu ze sklepu byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. ;] Z wypchaną po brzegi wielką torbą maszerowałam przez niemieckie ulice z ogromnym uśmiechem na twarzy.

Paragon wyglądał tak:

(tak, prawie 70€)


Dzisiaj krótko zrecenzuję każdy z kosmetyków kolorowych oraz pozostałych:

  1. Ebelin - zmywacz do paznokci - Zwykły zmywacz z pompką nieodróżniający się od innych. Miał problemy z domyciem ostrych i ciemnych kolorów i czasami brudził palce.
  2. Sensodyne Multicare - pasta do zębów - Wszystkie pasty tej firmy działają tak samo dobrze.
  3. Alverde - peeling pod prysznic z drobinkami kokosa - Bardzo delikatny peeling, który poza swoją wyjątkową konsystencją nic specjalnego nie robił - ani jako żel ani jako peeling.
  4. Balea - peeling pod prysznic cytrynowy - Wspaniały kosmetyk o cudownym zapachu oraz działaniu. Po nałożeniu na gąbkę do peelingu mocno się pienił, a unoszący się zapach umilał czas spędzony w łazience. Sprawdził się jako żel pod prysznic, a także jako peeling. Niestety, była to edycja limitowana.
  5. Balea - dezodoranty - wszystkie 48h, jednak każdy o innym zapachu i działaniu. Najdłużej utrzymującą się, o najprzyjemniejszym zapachu oraz niebrudzącą ubrań była wersja Invisible.
  6. Alverde - olej do ciała z dziką różą oraz kokosowy - Lekkie olejki, które stosowałam zarówno do ciała jak i do włosów. Różniły się między sobą jedynie zapachem (bardziej przypadła mi do gustu wersja z dziką różą).
  7. Alverde - kamuflaż 002 (niestety za jasny odcień) - Nie mogę zużyć do dziś. Bardzo wydajny, nadający się jedynie jako baza pod cienie, jednak w tej roli spisuje się idealnie.
  8. Alverde - tusz do rzęs wydłużający - Nieciekawa szczoteczka, szybkie gęstnienie produktu i niesatysfakcjonujący efekt wystarczyły do zaprzestania używania.
  9. p2 Color Victim - lakier do paznokci nr 960 - Długa trwałość i żywe kolory. Manicure z użyciem tego lakieru można zobaczyć TUTAJ.
  10. Sundance - mleczko do ciała z filtrem 20 SPF - Bardzo wydajny produkt, który niestety niesamowicie wolno się wchłania przy zaledwie odrobinie nałożonego produktu.
  11. Balea - pianka do golenia - Nie zauważyłam zmiękczenia włosków oraz ułatwienia depilacji niezależnie od czasu, na który pozostawiałam produkt na skórze.
  12. Catrice Ultra Shine - nawilżająca szminka do ust - Podarowałam ją w prezencie, ale gdybym wiedziała, że nie podkreślając suchych skórek, będzie się tak pięknie prezentowała oraz miała taki żywy kolor, kupiłabym sobie drugą.

Jak widać, wśród kosmetyków niemieckich są pozycje godne polecenia, jednak wiele z nich nie ma niesamowitego działania, a czasami ich jakość jest po prostu kiepska. Dlatego nie trzeba jechać za granicę, aby kupić peeling pod prysznic, ponieważ w Polsce może i kosztuje tą złotówkę więcej, ale działanie ma z pewnością bardzo zbliżone. W Rossmann'ie właśnie trwa na niego promocja:

S3_viewer_small_rossmann-19.01-01
KLIK KLIK KLIK


Buziaki,

41 komentarzy:

  1. U mnie z kolei lakiery p2 to totalny niewypal, glownie wlasnie za trwalosc ;) Natomiast pianki Balea wielbic i wychwalac bede :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie mnóstwo:D Tez chcialabym pojechac do Niemiec do dm, ale czasu brakuje:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Co by tu powiedzieć...po prostu zazdraszczam tylu kosmetyków z DM!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki ogrom zakupów! Czekam na podsumowanie produktów włosowych, bo one bardziej mnie interesują :) chętnie wypróbowałabym te olejki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozazdrościć tylko takich zakupów ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze! Ile kosmetyków!! Ja z tego używałam odżywki Alverde a teraz zaczęłam stosować Balea "Figi i perły'
    www.ePepa.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. kosmetyków do włosów to masz chyba na rok :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się czuje przeciazona jak kupie trzy rzeczy w czarni jednych zakupów:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zakupy! Uwielbiam markę Balea. :) Nie mogę doczekać się swojego wyjazdu i odwiedzin drogerii DM :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Poszalałaś :) Odżywki z olejem arganowym Balea professional bym Ci podkradła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zawsze w dm szaleję, tyle tam kosmetyków których nie ma w Polsce :D I na niektórych się zawiodłam tak jak Ty, a niektóre to perełki

    OdpowiedzUsuń
  12. Obecnie przebywam w Hamburgu, musze poszukać w pobliżu drogerii. Może też wyjdę z pełną torba, hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow, szaleństwo. jednak gdybym była w DM pewnie kupiłabym podobną ilość kosmetyków. przyjemnego testowania.

    OdpowiedzUsuń
  14. O mój boże jakie ogromne zakupy. :-) zazdroszczę, szkoda że nie mam dostępu do tych kosmetyków stacjonarnie :-(

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, świetne zakupy, zaszalałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O sporo tego :) Ja właśnie zamierzam w marcu jechać i coś czuję, że 50 euro mi na razie wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No nie, nigdy nie kupiłam tyle kosmetyków na raz :))

    OdpowiedzUsuń
  18. O mamo ale poszalałaś. Nie ukrywam że trochę zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Porządnie zaszalałaś! Ale co tam, raz się żyje ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. 66,70 euro? Ooo kurdę, oby było warto :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda jak zakup dla całej wielkiej rodziny!

    OdpowiedzUsuń
  22. Najwyższy czas bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam kokosową maską i odżywkę, mam nadzieję, że kosmetyki sprawdzą się u Ciebie :)) Zazdroszczę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też bym chciała takie zakupy , zazdroszczę :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ło maaaaaaatko... ja bym zapewne wróciła z taką ilością... żelek Haribo :<

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow!! ile tego nabrałaś :D nie dziwie się, że ucieszyła Cię tak wypchana reklamówka pełna kosmetyków :D ja też bym się cieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Robi ogromne wrażenie. Mój Mąż by mnie skrócił o głowę za przyniesienie takiej ilości do domku :P Przyjemnego testowania :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow, wielkie zakupy :) Widzę mleczko do włosów z Balea, z serii z mango i aloesem - miałam i bardzo je lubiłam :) Życzę miłego testowania tych wszystkich wspaniałości :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak ja kocham Baleowe żele pod prysznic - właśnie jeden przed chwilą zuzyłam - taki kokosowo cos tam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale gigantyczne zakupy :) Życze miłego testowania, żeby wszystkie kosmetyki się u Ciebie sprawdziły :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kosmetyki robią wrażenie. Pozostało mi tylko pozazdrościć.

    Ps. Ładny i ciekawy blog. Oczywiście zostaję tu na dłużej.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  32. o kurczę... ale ogrom! zazdroszczę bezpośredniego dostępu do drogerii DM! też bym poszalała z ogromną przyjemnością ;) Od dziś będę zaglądać tu regularnie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Możesz mi napisać jakie kosmetyki do włosów Ci się sprawdziły z tych zakupów,Chetnie cos poleconego zakupie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link jest na końcu wpisu. ;]
      Większość szamponów, odżywek i masek firm Balea i Alverde. Mają zestawy do wielu rodzajów włosów, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie.

      Usuń

Każdy otrzymany komentarz to dla mnie wielka przyjemność. ;]
Jeśli dodatkowo zostaniesz tu na dłużej, wtedy będę całkowicie uszczęśliwiona.
Reklama jest niepotrzebna, ponieważ odwiedzam wszystkich obserwatorów i komentujących. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...