24 kwietnia 2015

Jak "naprawić" i/lub "ulepszyć" wcierkę/lotion/kurację do włosów?


Pierwszy sposób to zmieszanie 2 różnych wcierek w dowolnych proporcjach. Po przelaniu i wymieszaniu ze sobą, produkt jest gotowy do użycia.

Ten sposób sprawdza się, kiedy wcierka się nie sprawdziła i nie mamy co z nią zrobić. Może się bowiem okazać, że część składników z jednej kuracji połączona z drugą będzie miała dla naszych włosów/naszej skóry głowy zbawienne działanie.


Inną metodą jest dodanie półproduktów/ziół do słabej wcierki. W zależności od tego, czego od niej oczekujemy możemy dodać np.: argininę lub kofeinę (jeżeli oczekujemy przyspieszenia wzrostu), d-panthenol lub kwas hialuronowy (dla nawilżenia skóry głowy), czy też pokrzywę albo skrzyp (które zapobiegną wypadaniu).
_________________________________________________________

Nie zapomnijcie o nowej gazetce oraz o promocji -49% na kosmetyki (od dzisiaj: pudry, podkłady, bronzery) : KLIK
S3 viewer small rossek 01

_____________________________________________________

Buziaki,

20 komentarzy:

  1. Ja często wzbogacałam wcierki olejkami eterycznymi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mieszałam tak wcierek ale chyba spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja robiłam wersje wcierka + olej + emulgator na zimno i dostałam maskę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wcierek nie wcieram:) Często natomiast ulepszam maski półproduktami, jeszcze chyba mi się nie zdarzyło zmieszać ze sobą dwóch:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa metoda, byłam już w Rossmanie ale nie wybrałam żadnego podkładu, chyba jedak skuszę się na ten z Makeup revolution.. :) obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie zamierzam zrobić własną wcierke :)

    OdpowiedzUsuń

  7. Lovely post ! :)

    NEW POST ON MY BLOG:
    FantasyFashioned
    xoxo ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. często coś mieszam ze soba, ale ja raczej odżywki czy maski do włosów

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie akurat jeszcze się nie zdarzyło, żeby mi wcierka nie podpasowała, więc jeszcze żadnej nie ulepszałam, za to zawsze mieszam odżywki z olejami ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba bardziej wierzę we wcierki niż w maski. Z moją problematyczną skórą głowy to dobre rozwiązanie, bo uspokajają podrażnienia, hamują łuszczenie. Lubię też wcierać w skalp i włosy oleje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe porady :) U mnie najlepiej sprawdza się wcierka z Joanny. Od czasu do czasu lubię też zrobić sobie wcierkę z kozieradki, ale zawsze zrobię za dużo, a ona dosyć szybko się psuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie stosowałam żadnej wcierki, ale właśnie zapuszczam włosy i chyba muszę nad czymś pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie próbowałam "naprawiać" wcierki :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy pomysł, może wykorzystam w majowym wcieraniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie dodawałam nic do wcierek ale chętnie spróbuję ;)
    ja już skorzystałam z promocji w rosmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo świetny pomysł ;) dobry patent ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też nieraz mieszałam kosmetyki ale staram się robić to ostrożnie, bo czasem osiągałam wręcz przeciwny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  18. metoda prób i błędów :)
    http://o-c-z-k-o.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy otrzymany komentarz to dla mnie wielka przyjemność. ;]
Jeśli dodatkowo zostaniesz tu na dłużej, wtedy będę całkowicie uszczęśliwiona.
Reklama jest niepotrzebna, ponieważ odwiedzam wszystkich obserwatorów i komentujących. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...